Poznańska edycja „Monopoly” – jakich kart nie może w niej zabraknąć

Będzie poznańska edycja gry „Monopoly”. Zważywszy na specyfikę naszego miasta, nie wyobrażam sobie rozgrywki bez kilku kultowych miejscówek i kart „Szansy”.

We wtorek władze Poznania z dumą ogłosiły, że Poznań podobnie jak Wrocław, czy Kraków, będzie miał własną wersję gry „Monopoly”. Już niebawem wystartuje plebiscyt, w którym sami poznaniacy w głosowaniu zdecydują, jakie lokalizacje pojawią się na planszy i która z nich znajdzie się na najdroższym polu.

fot. poznan.pl

Ja osobiście nie wyobrażam sobie gry bez takich lokalizacji:

1. Park Dąbrowskiego – po kupieniu tej nieruchomości, możesz ją przekształcić w Stary Browar i pobierać 10-krotnie wyższy czynsz.

2. Dworzec PKP – jest brzydki, więc zarabiasz na nim niewiele. Ale uwaga, jeśli grasz w niedzielę, pobierasz 5-krotnie wyższy czynsz, bo jako jedyny w Poznaniu masz czynną Biedronkę.

3. Klub go-go na Starym Rynku – kolejna nieruchomość, na której można zarobić fortunę. Każdy gracz, który odwiedzi Twój klub, rzuca kostką i płaci czynsz podstawowy pomnożony przez liczbę wyrzuconych oczek.

4. Tor „Poznań” – jedyny w Polsce profesjonalny tor wyścigowy to kiepska inwestycja, bo władze Poznania uważają, że możesz organizować tu tylko zawody, które nie powodują hałasu, czyli w sumie żadne.

5. MPK Poznań – warto kupić, ponieważ władze Poznania wierzą, że ludzie jeżdżą samochodemi, bo bilety na komunikację miejską są zbyt drogie, dlatego co chwilę wprowadzają darmową komunikację miejską dla kolejnych grup społecznych, same pokrywając koszty. Dzięki temu nie musisz się martwić o jakość świadczonych usług, bo władze miasta i tak płacą niezależnie od liczby pasażerów.

6. Inea Stadion – możesz go kupić za 750 mln zł, ale czynsz za niego wynosi zaledwie 600 tys. zł, więc to interes tylko dla samobójców.

7. Ulica Półwiejska – świetna nieruchomość. Za możliwość ustawienia straganu z gaciami, budy z kebabami i księgarniami z tanimi książkami najemcy płacą Ci fortunę.

8. Pasy na moście Dworcowym – lokalizacja, która sporo kosztuje, ale nic się na niej zarabia. To jednak nieważne – pasy na moście to wielki prestiż.

9. Aquanet – warto kupić, bo po każdym okrążeniu planszy, podnosisz opłaty za wodę o 10 proc., a władze miasta nie mają nic przeciwko temu.

10. Rondo Kaponiera – świetna lokalizacja, ale uwaga – jej rozbudowa trwa 20 kolejek.

 

Poznań powinien też mieć odpowiednie karty „Szansy”, które tak urozmaicają rozgrywkę. Ja proponuję następujące karty:

1. „Wstępujesz do Platformy Obywatelskiej. Od tej pory możesz kupować wszystkie nieruchomości za 20 proc. ich ceny”.

2. „Zostajesz skłotersem i od tej pory wjeżdżając na nieruchomości innych graczy, możesz mu je zabrać i odsprzedać za dowolną wartość, za co dodatkowo chwali Cię prezydent Poznania.

3. „Plastykowi miejskiemu nie podoba się kolor elewacji Twoich nieruchomości. Musisz je wszystkie przemalować, co kosztuje Cię fortunę”.

4. „Pełnomocniczka Prezydenta Miasta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniom zauważyła, że Twoje nieruchomości nie są przystosowane do potrzeb transseksualnych Aborygenów. Płacisz karę”

5. 7. Prezydent Poznania zmusza Cię do jazdy rowerem. Od tej pory rzucasz tylko jedną kostką.

6. „Lokatorzy w Twojej najdroższej nieruchomości postanowili nie płacić Ci czynszu, a ponieważ ustawa o ochronie lokatorów nie pozwala, abyś mógł im cokolwiek zrobić, to od tej pory nic na niej nie zarabiasz”.

7. „Dostajesz posadę oficera rowerowego. W zasadzie nic nie musisz robić, a po każdym przejściu przez START dostajesz podwójną stawkę”.

8. Okazuje się, że działka, którą kupiłeś, kiedyś należała do Kościoła. Od tej pory musisz mu oddawać połowę zysków z tej nieruchomości.

9. Zostajesz komendantem miejskim policji i do tej pory miasto będzie na lewo remontować Twoje nieruchomości za darmo.

10. Wandale wybijają szyby w Twoich budynkach. Jeśli jesteś lewicowcem, to władze miasta są oburzone i nagłaśniają sprawę we wszystkich mediach, dzięki czemu pojawiają się ludzie, którzy pomagają Ci wszystko naprawić. Jeśli jesteś prawicowcem, to władze miasta mają Cię w dupie i sam pokrywasz koszty napraw”.

Zagralibyście w taką grę?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s