Kogo oburza lizak w kształcie penisa przed farą?

Organizatorzy Marszu Równości robią, co mogą, aby ktokolwiek w Poznaniu zechciał się oburzyć na ich imprezę. Dzięki temu mogą czuć się prześladowanymi, ale nie spodziewałem się, ze uda im się to zrobić taką bzdurą, jak ssanie lizaka w kształcie penisa na ul. Świętosławskiej.

Przez ostatnie jakieś 5-6 lat Marsz Równości w Poznaniu to było skromne wydarzenie, w którym uczestniczyło zaledwie kilkadziesiąt osób. Spotykały się co roku na placu Mickiewicza – wykrzykiwały hasła o dyskryminacji i szły sobie spokojnie po centrum Poznania. Nawet narodowcom nie chciało się przychodzić, aby pokrzyczeć „Pedały!”.

Myślałem, że brak wrogich ataków na uczestników marszu, to świetna wiadomość, a spadająca frekwencja to najlepszy dowód na to, że coraz mniej ludzi w Poznaniu czuje się dyskryminowanych. Ale okazuje się, że nie – w zeszłym roku nowi organizatorzy za punkt honoru postawili sobie poprawienie frekwencji. Udało się załatwić VIP-ów: Annę Grodzką, Jacka Jaśkowiaka i Macieja Nowaka, a w paradzie poszło w sumie około tysiąca osób.

W tym roku marsz w ramach „Poznań Pride Week” ma być jeszcze barwniejszy i efektowniejszy, więc organizatorzy z Grupy Stonewell uruchomili zbiórkę na platformie PolakPotrafi.pl. Planowane 10 tys. zł zebrano bardzo szybko, ale zbiórka trwa nadal. Aby zmobilizować zainteresowanych do wpłacania kolejnych sum, stworzono spot reklamowy. I wtedy zrobiła się afera. Sprawę nagłośniło „narodowe” Radio Merkury, którego dziennikarza oburzyło, że występujący w spocie mężczyzna przebrany za kobietę wkłada do ust lizaka w kształcie penisa i jeszcze robi to na ul. Świętosławskiej, gdzie w tle widać Farę Poznańską.

Oburzenie podchwyciła skrajnie ultrakatolicka „Fronda”, która spot skomentowała słowami: „Szambo wybiło w Poznaniu. Homo-obsceniczni lewaccy zboczeńcy wylegli na ulice i wzbudzają odruch wymiotny”.

Mnie to strasznie bawi, bo nie bardzo wiem, co jest oburzającego w ssaniu lizaka przed farą. W każdą weekendową noc na ul. Świętosławskiej można podziwiać pijaną młodzież, która wyczynia w tym miejscu o wiele bardziej wulgarne rzeczy, a w pobliżu działają kluby go-go i jakoś to nikogo nie szokuje.

Bardziej w spocie Grupy Stonewell zastanawia mnie sam sens sceny z lizakiem, z której wynika, że dzięki zebraniu pieniędzy na marszu pojawią się drag queens, które nie będą ssać takich lizaków. Nie znam tego środowiska, więc nie mam pojęcia, że istnieje tam jakaś hierarchia tanich drag queens z lizakami i droższych bez lizaków. Zresztą szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, że drag queens za udział w paradach równości biorą w ogóle honorarium.

Najzabawniejsze, że gdyby nie prawicowe media, to pewnie nikt spoza grona wybierających się na Marsz Równości, tego spotu by nie zobaczył, więc organizatorzy powinni być bardzo wdzięczni, że spot spełnił swoje oczekiwania. Na dodatek „afera” to dla nich kolejny argument za tym, jacy są prześladowani i dyskryminowani i jak bardzo potrzebne są takie marsze. Zresztą nie mam wątpliwości, że mniej lub bardziej po cichu na to liczyli. Dla nich marzeniem jest jak najwyższa frekwencja na Marszu Równości. Ja akurat wolałbym, aby takie marsze w Poznaniu w ogóle się nie odbywały, ale nie dlatego, że mniejszości seksualne mi w jakikolwiek sposób przeszkadzają. Po prostu wolałbym, aby nie były potrzebne, bo nikt w naszym mieście nie będzie się czuł dyskryminowany.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kultura, polityka i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s