O prezydencie, który się bohaterom narodowym nie kłania

Tak właściwie to podziwiam upór prezydenta Jaśkowiaka, z jakim demonstracyjnie okazuje swoją niechęć dla takich wartości jak ojczyzna, naród i związane z nimi symbole. Szkoda tylko, że zapomina o tym, iż jako prezydent wszystkich poznaniaków takimi zachowaniami uderza w najwyższe wartości wyznawane przez większość z nich.

Gdy Jacek Jaśkowiak postanowił nie pojawiać się na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, tylko zamiast tego wziąć urlop, by spędzić go z rodziną, byłem pewien, że to zwyczajna gafa, wynikająca z nieświadomości, jak wielkie wywoła to oburzenie. Trochę mnie to dziwiło – jak ktoś mieszkający w Poznaniu może aż tak nie wyczuwać, że Powstanie Wielkopolskie to świętość dla właściwie wszystkich poznaniaków niezależnie od wyznawanych poglądów politycznych.

1 marca Jacka Jaśkowiaka ponownie jednak zabrakło, tym razem na obchodach Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Prawdę mówiąc, sama jego absencja w żaden sposób szczególnie mnie nie ukłuła – to ważne święto, ale przecież nie jest tak ściśle związane z samym Poznaniem, aby osobista obecność prezydenta miasta była konieczna. Zrozumiałbym, gdyby Jacek Jaśkowiak wyjaśnił, że nadmiar obowiązków go przytłacza i zwyczajnie nie jest w stanie pojawić się na uroczystościach.

Niestety, jak się okazało, prezydent całkowicie świadomie i wręcz demonstracyjnie postanowił 1 marca nie pojawiać się pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego.

– Biorę udział w wielu uroczystościach patriotycznych. Nie będę jednak wdawał się w polemikę, kto jest patriotą, a kto nie. Taka narracja z patriotyzmem nie ma nic wspólnego. Nie mam zamiaru definiować patriotyzmu, ale osobiście nie postrzegam go przez pryzmat liczby złożonych wiązanek. Rozumiem go inaczej niż afiszowanie się poprzez udział w różnych uroczystościach – tak to tłumaczył na łamach „Gazety Wyborczej”.

Oczywiście niby ma rację mówiąc, że wiązanki składane pod pomnikami bohaterów to nie żaden patriotyzm. Z drugiej strony chociaż pamięć o naszych bliskich zmarłych to nie tylko zapalanie zniczy na grobach, z jakiegoś powodu czujemy, że trzeba tak robić, prawda?

jaśkowiak

Lekceważąca postawa Jacka Jaśkowiaka do obchodów patriotycznych rocznic wskazuje, że po prostu nie identyfikuje się z polską historią, Polską jako ojczyzną i Polakami jako narodem, czyli to, co dla większości poznaniaków jest najwyższą wartością, dla niego jest tylko pustym symbolem. Oczywiście ma do tego prawo jako człowiek. Właściwie to nawet go podziwiam za wierność własnym przekonaniom i brak hipokryzji, jaką w jego przypadku byłoby składanie hołdu żołnierzom, których ofiara najwyraźniej nie ma dla niego wielkiego znaczenia.

Szkoda tylko, że Jacek Jaśkowiak zapomina, że jako prezydent Poznania nie reprezentuje tylko siebie, ale wszystkich mieszkańców. A dla nich takie demonstracyjne lekceważenie bohaterów narodowych przez prezydenta ICH miasta jest po prostu przykre.

Zachowanie Jaśkowiaka jest o tyle dziwne, że do tej pory prezentował się jako prezydent dialogu, otwartości i tolerancji. Z jednej strony uczestniczy w święcie poznaniaków należących do mniejszości seksualnych, czyli Marszu Równości (i bardzo fajnie), ale szkoda, że z drugiej demonstracyjnie odmawia udziału w święcie poznaniaków, dla których najwyższymi wartościami jest ojczyzna. Sam w ten sposób przyczynia się do dzielenia poznaniaków na lepszy i gorszy sort, a zdaje się, że właśnie m.in. przeciwko takim podziałom protestuje, uczestnicząc w demonstracjach Komitetu Obrony Demokracji. To nie kto inny, tylko właśnie prezydent Poznania podczas jednej z nich zachęcał tłum do skandowania „Precz z kaczyzmem”, zapominając, że na owy „kaczyzm” zagłosowało blisko 100 tys. mieszkańców jego miasta.
Prędzej czy później Jacek Jaśkowiak pewnie pojawi się na jakichś uroczystościach, np. na przypadającej w tym roku 60. rocznicy Poznańskiego Czerwca. Nie będę zaskoczony, jeśli jego obecność zostanie wygwizdana (wolałbym, aby tak się nie stało), co zapewne następnie prezydent wykorzysta do mówienia „Sami państwo widzą, jakiego pokroju ludzie chodzą na uroczystości patriotyczne”.  Trudno jednak liczyć na szacunek ze strony środowiska, któremu wcześniej samemu szacunku się nie okazywało.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „O prezydencie, który się bohaterom narodowym nie kłania

  1. jangawroche pisze:

    Lubimy i popieramy Prezydenta Jaskowiaka !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s