Nie dzielmy poznaniaków ul. Lecha Kaczyńskiego

Nie rozumiem tego forsowania na siłę Lecha Kaczyńskiego na patrona ulicy w Poznaniu. Nie chodzi mi nawet o moją prywatną opinię na temat jego prezydentury, ale po prostu czy nie byłoby lepiej, aby w ten sposób honorować osoby, które nie budzą społecznych protestów?

Propozycja, aby odcinek ul. Roosevelta pomiędzy mostem Dworcowym a rondem Kaponiera przemianować na ul. Lecha Kaczyńskiego, już rok temu wzbudziła mnóstwo kontrowersji. Postać zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta jeszcze za życia nie budziła zaufania i sympatii wielu osób. Tragiczna śmierć z reguły sprawia, że zapominamy o czyichś wadach, a wyolbrzymiamy jego zalety, ale tym razem tak się nie stało, do czego w znacznym stopniu przyczyniła się dalsza działalność polityczna Jarosława Kaczyńskiego, brata Lecha.

Teraz gdy prezes PiS ma w Polsce władzę niemal absolutną, pomysł uhonorowania jego brata nazwą ulicy w centrum Poznania budzi jeszcze większy społeczny opór. Pod każdym artykułem na ten temat można przeczytać masę komentarzy obrażających Lecha Kaczyńskiego, wyszydzających i ośmieszających jego osobę. Fanpage „NIE dla ulicy Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu” polubiło ponad 10 tys. osób (dla porównania fanpage „TAK dla ulicy Lecha Kaczyńskiego polubiło 730 osób).

Prezydent_Lech_Kaczyński_06

Moim zdaniem politycy PiS powinni się z tego pomysłu wycofać jak najszybciej, ale piszę tak nie dlatego, że sam dość krytycznie oceniam okres prezydentury w latach 2005-2010, ale ze względu właśnie na te tak liczne i głośne protesty sporej części poznaniaków. Jako naród jesteśmy na co dzień już chyba wystarczająco podzieleni poglądami politycznymi i światopoglądowymi. Czy musimy dodatkowo pogłębiać tę przepaść nazwami ulic? Myślę, że powinno się przyjąć zasadę, że patronem ulicy w naszym mieście może zostać wyłącznie osoba powszechnie szanowana i ceniona, niebudząca społecznych protestów. Taka zasada obowiązuje m.in. przy przyznawaniu przez Radę Miasta honorowego obywatelstwa Poznania. Przyjęto zwyczaj, że decyzję w tej sprawie należy przyjmować jednogłośnie, chociaż złamano ją w 2009 r., gdy tytuł przyznawano… Lechowi Wałęsie.

Doprawdy nie rozumiem, jakim to niby honorem dla Lecha Kaczyńskiego ma być patronowanie ulicy wbrew woli tak wielu mieszkańców. Czy naprawdę kolejne wyzwiska pod artykułami, a później może nawet publiczne protesty na ulicy, mają być godną formą uczczenia jego pamięci?

Mamy kilka osób, które nie tylko są powszechnie szanowane przez poznaniaków, ale też są bardziej związane z naszym miastem i wydają się o wiele bardziej naturalnymi patronami dla ulic w Poznaniu. Mam tu na myśli przede wszystkim Wandę Błeńską i Stanisława Barańczaka. Tacy patroni z pewnością nie budziliby takich kontrowersji, a na własną ulicę w Poznaniu z pewnością zasługują.

fot. Kancelaria Prezydenta RP

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii infrastruktura, polityka i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s