Słoneczko czy swastyka? – co nosili na ramieniu członkowie Hitlerjugend?

Doprawdy nie wiem, co musiał mieć w głowie 87-latek, który przyszedł zobaczyć pokazy grupy rekonstrukcyjnej upamiętniające walkę Armii Czerwonej z Niemcami o Fort III, skoro oburzył go widok swastyki na ramieniu chłopca przebranego za członka Hitlerjugend.

Mamy kolejną pseudoaferę, która ma pokazać, że Poznań to miasto nazistowsko-rasistowsko-faszystowskie. Tym razem okazało się, że jesteśmy ponoć miastem, gdzie nawet dzieciom pierze się mózgi, aby oddawali cześć Adolfowi Hitlerowi. W miniony weekend w pruskim forcie z XIX wieku, który mieści się na terenie Nowego Zoo odbyła się impreza przypominająca 71. rocznicę jego zdobycia przez Armię Czerwoną z rąk niemieckich żołnierzy. W trakcie imprezy można było nie tylko zwiedzić fort, ale też zobaczyć pokazy z udziałem grupy rekonstrukcyjnej, której członkowie zainscenizowali jakieś drobne potyczki, chcąc w ten sposób chociaż częściowo pokazać publiczności zdarzenia z końca II wojny światowej.

Jak się okazało, pokaz nie spodobał się pewnemu 87-letniemu panu, który na imprezę przyszedł z wnuczkiem. Tak konkretniej zaszokowało go, że wśród rekonstruktorów jest też 10-letni chłopczyk przebrany za członka Hitlerjugend, czyli ma na sobie mundurek ze swastyką na ramieniu. Władze zoo oskarżyły nawet rekonstruktorów o… propagowanie symboli faszystowskich.

Doprawdy nie wiem nawet, jak to skomentować. Jaki symbol powinni nosić naziści w trakcie inscenizacji walk, jeśli nie swastykę? Żyrafę? Stokrotkę? A może słoneczko? Tylko czekać, aż ktoś zacznie się domagać, aby zabronić kręcenia filmów o II wojnie światowej, a może nawet zabronić uczyć o niej w szkole.

To, że w inscenizacji wziął udział chłopiec udający członka Hitlerjugend to tylko dodatkowy plus. Z pewnością na jego rówieśnikach musiało robić wrażenie, że w II wojny światowej w działania wojenne zaangażowani byli także ich rówieśnicy.

hitlerkjugend

Grupy rekonstrukcyjne zwłaszcza w obecnych czasach pełnią wyjątkową rolę w propagowaniu wiedzy historycznej. W końcu nawet na lekcjach historii o ile mówi o zakończeniu II wojny światowej, przejęciu Polski przez komunistów, o tyle o samych kulisach walk o Poznań raczej niewiele albo wcale. Nawet najbardziej banalna rekonstrukcja historyczna to fajny sposób, aby zainteresować młodzież historią, zainspirować ich do pogłębiania wiedzy na temat wydarzeń, których inscenizację mieli okazję zobaczyć. Skoro dzieci miały okazję zobaczyć swastykę, wypada się tylko cieszyć, że przy okazji zdobyły wiedzę, jakie wojska nosiły kiedyś ten znak. Może za kilka lat nie pozwolą sobie wmówić, że był to symbol polskich nazistów budujących polskie obozy koncentracyjne.

fot. Wikipedia.org

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kultura i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Słoneczko czy swastyka? – co nosili na ramieniu członkowie Hitlerjugend?

  1. Człowiek pisze:

    Jako rekonstruktor nie rozumiem zachowania ludzi. Kiedyś ktoś mnie zapytał czemu jestem nazistą – akurat była inscenizacja, w której dane mi było biegać w mundurze „tych złych”.
    Tamten człowiek zasypywał mnie pytaniami w stylu „Czemu nie robisz polskich wojsk?” , „Nie jest Ci wstyd, że chodzisz w mundurach nazistów?”… Po pierwsze – Wermacht nie był nazistowską organizacją… To była piechota niemiecka jak każda inna. Poza tym, do armii niemieckiej brano na siłę polaków.. ba, nawet Rosjanie, którzy zwątpili w Stalina walczyli po stronie niemieckiej. Już nie wspomnę o tym, że sami Wermachtowcy raczej nie pałali miłością do SSmanów. Trochę zdziwiło to tamtego człowieka… Bo przecież niemcy to NAZIŚCI… Skoro mamy nie odtwarzać niemców, to z kim ma walczyć polski rekonstruktor? Strzelać w wyimaginowanych wrogów? Może posądzimy wszystkie filmy wojenne włącznie z Szeregowcem Rayanem? Bo przecież tam jest pokazane, jak NAZISTOWSKIE niemieckie hordy strzelają do biednych Amerykanów. Mam dużą kolekcję mundurów, w tym LWP oraz sukienny z okresu 39 – polski. Nie zawsze odtwarzam niemieckie wojska, więc nie jestem ani nazistą, ani nie zależy mi na tym, aby propagować Faszyzm, ale ktoś musi robić drugą stronę barykady. To Hipokryzja. Równie dobrze powinno być zakazane pokazywanie na inscenizacjach opozycję z Iraku i Afganistanu – to przecież też „Ci źli”.

    Nie ma inscenizacji bez dwóch stron walczących. I w niemieckiej armii byli suk*!@yny, ale w polskiej armii także. W jednej i drugiej walczyli i ginęli nastoletni chłopcy. Nie powinniśmy szufladkować ludzi, tym bardziej, jeśli nie mamy bladego pojęcia o Historii. Duża ilość ludzi zdziwiłaby się, gdybym opowiedział im o niemieckiej „partyzantce”, która ścigała SSmanów.

    Zanim ktoś zacznie zabierać głos w jakieś sprawie, to niech najpierw zaopatrzy się w wiedzę, aby nie zrobić z siebie durnia.
    Pozdrawiam

  2. dddd pisze:

    Trzeba było dziadka oskarżyć o pedofilię…przecież przyszedł z dzieckiem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s