Upamiętnić ks. Piotrowskiego pomnikiem to jak nazwać nowy czołg imieniem Gandhiego

Stawianiem pomnika ks. Czesławowi Piotrowskiemu poznańska kuria mocno się ośmiesza. Wszak ten zasłużony poznaniak nie budował za życia pomników Jezusowi albo Matce Boskiej, ale szkoły, które w odróżnieniu od pomników, służą mieszkańcom miasta.

Mamy teraz w Poznaniu wielką aferę o pomnik ks. Czesława Piotrowskiego. Przypomnę, że chodzi o zasłużonego poznaniaka, który w latach XX wieku ze składek poznaniaków i zaciągniętych pożyczek utworzył przy ul. Głogowskiej 92 gimnazjum i liceum im. Adama Mickiewicza. W okazałym gmachu do niedawna mieściło się VIII Liceum Ogólnokształcące, jedna z najlepszych szkół w Poznaniu. Od września po budzącym kontrowersje odzyskaniu budynku przez kurię mieści się tu zespół szkół katolickich.

Kuria chce przed budynkiem postawić pomnik ks. Piotrowskiego, ale na razie nie ma na to zgody, gdyż Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta uznał, że planowany monument nie spełnia odpowiednich wymogów estetycznych. Zdaniem strony kościelnej to kolejna złośliwość ze strony władz Poznania, które od dłuższego czasu blokują także próby odbudowania Pomnika Wdzięczności.

Nie jestem specjalistą od pomników, ale ten ks. Piotrowskiego nie wydaje mi się brzydszy od papieża na Ostrowie Tumskim zwanego „Batmanem” czy Pomnika Ofiar Katynia i Sybiru, którego kształt wielu osobom kojarzy się z… waginą.

ksiądz Piotrowski

Moim zdaniem skoro pomnik ma stanąć na ziemi należącym do Kościoła, to niech sobie stoi. Śmieszy mnie jednak sam pomysł, aby taką postać jak ksiądz Piotrowski upamiętnić akurat pomnikiem. Przecież on sam nie zajmował się stawianiem pomników Jezusa, Matki Boskiej, a gdyby dziś żył, zapewni też nie zbierałby pieniędzy na kolejny monument Jana Pawła II. Co robił ks. Piotrowski? Wolał zbierać pieniądze na cele, które mieszkańcom Poznania przynosiły konkretne korzyści. Oprócz szkoły przy Głogowskiej, utworzył obok Żeńskie Gimnazjum im. J. Słowackiego (dziś mieści się tu Zespół Szkół Muzycznych), stał też na czele Dyrekcji Odbudowy Katedry Poznańskiej. Upamiętnianie postaci będącej uosobieniem pracy społecznej i patriotyzmu czymś jedynie symbolicznym wydaje mi się czymś tak absurdalnym jak ochrzczenie nowego modelu czołgu albo bomby atomowej imieniem Mahatmy Gandhiego.

Myślę, że na wieść o tym, że obecni przedstawiciele Kościoła zamierzają mu stawiać pomnik, Piotrowski się w grobie przewraca. Chyba najpiękniejszą formą upamiętnienia jego postaci byłoby, gdyby władze kurii po prostu poszły w jego ślady, np. fundując stypendium imienia ks. Piotrowskiego dla działaczy społecznych, którzy podobnie jak patron działają dziś na rzecz mieszkańców miasta.

Taka forma byłaby najlepszą formą gwarantującą, że pamięć o ks. Czesławie Piotrowskim nigdy nie zginie.

fot.  szkola-ks-piotrowskiego.archpoznan.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kultura, polityka, rewitalizacja i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s