Poznańska „Wyborcza” oburzona na spotkanie studentów dziennikarstwa z Rutkowskim, chociaż sama go cytuje

Gazeta Wyborcza oburzyła się, dlaczego na UAM miało się odbyć spotkanie studentów dziennikarstwa z Krzysztofem Rutkowskim. Jej zdaniem byłoby to „legitymizowanie jego działań”. Jak więc nazwać artykuły dotyczące Rutkowskiego, których w tej samej gazecie w ciągu ostatnich dwóch tygodni ukazało się… 25?

7 grudnia na facebookowej stronie Instytutu Filologii Polskiej UAM znalazła się informacja, że 9 grudnia odbędzie się spotkanie studentów dziennikarstwa z Krzysztofem Rutkowskim, który przebywa w Poznaniu w związku z poszukiwaniem zaginionej Ewy Tylman.

wp_krzysztof_rutkowski_zenon_kubiak_625

Informacja wzbudziła śmiech niektórych osób, innych oburzyła. Niespecjalnie mnie to dziwi, bo Krzysztof Rutkowski to postać mocno kontrowersyjna, która dziś ma przede wszystkim status celebryty, a nie detektywa (nie ma nawet licencji pozwalającej wykonywać ten zawód). Mocno mnie jednak zaskoczyło, że informacja o spotkaniu oburzyła redakcję „Gazety Wyborczej”, która 7 grudnia opublikowała artykuł pt. „Krzysztof Rutkowski zaproszony na spotkanie przez studentów polonistyki. To nie żart”. Jego autorzy podpisali się jako „new” i „nat” (swoją drogą ciekawe dlaczego nie pełnymi nazwiskami).

„Skąd pomysł, by zaprosić kontrowersyjnego detektywa, którego bliski współpracownik został właśnie aresztowany przez sąd? Czy władze Instytutu nie mają obaw, że zapraszając Rutkowskiego na uczelnię, legitymizują jego działania? A może zapowiedź jest jednak nieprawdziwa? Czy to żart?” – pytają w artykule autorzy.

Można by nawet przyznać im rację, że faktycznie zamiast przyczyniać się do wzrostu popularności Rutkowskiego, należy jego działania i wypowiedzi pomijać milczeniem, skupiając się w mediach jedynie na twardych faktach przedstawianych przez policję i prokuraturę. Problem w tym, że to właśnie „Gazeta Wyborcza” przez ostatnie dwa tygodnie nie robi nic innego, jak tylko cytuje niemal każdą wypowiedź Rutkowskiego, wysyła swoich dziennikarzy na jego konferencje prasowe itd. Nawet zadałem sobie trochę trudu i to sprawdziłem – w ciągu ostatnich dwóch tygodni na łamach poznańskiej „Gazety Wyborczej” ukazało się 25 artykułów, w których pada nazwisko słynnego detektywa – celebryty. Fakt faktem, że wiele z nich jest krytyczna, ale nie wydaje mi się, aby samemu Rutkowskiemu to przeszkadzało, bo przecież mu zależy na rozgłosie. Poniżej tylko kilka przykładów zajawek artykułów opublikowanych w GW, w których pisze się o kontrowersyjnym „detektywie” :

rutek4
Jak to się dzieje, Redakcjo GW, że spotkanie studentów dziennikarstwa z Rutkowskim to „legitymizowanie jego działania”, a cytowanie jego wypowiedzi we własnych artykułach już nie? Dziś zabraniacie studentom dziennikarstwa spotykać się z Rutkowskim, na którym mieliby szansę zadać mu pytania, a za rok gdy ci sami studenci staną się Waszymi stażystami lub etatowymi dziennikarzami, sami wyślecie ich na jego konferencję prasową?

Jako absolwent specjalności dziennikarskiej Instytutu Filologii UAM, a dziś dziennikarz, mogę zapewnić obecnych studentów, że w swojej pracy zawodowej nieraz będą musieli rozmawiać z różnymi kontrowersyjnymi osobami, czy to się im lub komukolwiek innemu podoba czy nie.

PS Ostatecznie spotkanie studentów z Rutkowskim odwołano, tłumacząc to „dobrem śledztwa”.


 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka, studenci i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s