Powstanie Warszawskie jest trendy. Nie to, co Wielkopolskie

Rocznicę Powstania Warszawskiego głośno świętowano w całym kraju. Kolejne rocznice Powstania Wielkopolskiego nawet w Poznaniu mijają bez większego echa, a o wzmiankach w ogólnopolskich mediach nawet nie ma co marzyć.

1 sierpnia minęła kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Polski. Jak co roku informacja o rocznicy była pierwszą, najważniejszą wiadomością podawaną przez wszystkie stacje telewizyjne. Nie sposób było w sobotę włączyć telewizora i przeoczyć fakt, że to już 71 lat od wybuchu powstania.

Chociaż to rocznica wydarzenia jakby nie patrzeć lokalnego, obchody odbyły się w całym kraju, bo Powstanie Warszawskie to przecież tragiczne zdarzenie, które na stałe odcisnęło swoje piętno na naszej tożsamości narodowej. Nawet młodzież, która pojechała na Przystanek Woodstock przede wszystkim się bawić i odpocząć od poważnych spraw, oddała hołd powstańcom.

powstanie

Powstanie Warszawskie jest dziś trendy – każdy 1 sierpnia wstawia na Facebooka „kotwiczkę” Polski Walczącej, ludzie dumnie paradują po ulicach w koszulkach z motywami nawiązującymi do powstania, a młodzież bierze udział w grach miejskich lub wciela się w powstańców w grach planszowych itd.

Efekt jest taki, że dziś to, kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, wie niemal każdy Polak (nie licząc posła SLD Dariusza Jońskiego), a data 1 sierpnia kojarzy się nam dość jednoznacznie.

To wszystko to oczywiście wspaniała sprawa, ale tym bardziej smuci mnie kontrast z obchodami kolejnych rocznic Powstania Wielkopolskiego, które jest dokładnym przeciwieństwem warszawskiego. Zryw z 1918/1919 r. nie zakończył się morzem trupów, zburzeniem całego miasta i narodową traumą, tylko zwycięstwem, które dało nam wolność. Kto wie, jak potoczyłaby się historia, gdyby nie Powstanie Wielkopolskie? Może mieszkalibyśmy dziś w Posen i mówili po niemiecku?

Powinniśmy być dumni z powstania, że oto daliśmy radę, sami wywalczyliśmy sobie wolność. A jak wyglądają coroczne obchody rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego? Składanie kwiatów, msza, jakaś inscenizacja grup rekonstrukcyjnych na placu Wolności i to w zasadzie tyle. Oczywiście TVN, Polsat, a nawet TVP w swoich serwisach 27 grudnia nawet się nie zająkną. No, jeszcze kibice Lecha tworzą efektowne racowiska, ale o tym media głównego nurtu nie wspomną tym bardziej w imię obowiązującej, niepisanej zasady „o kibicach mówimy tylko źle, albo wcale”.

16 lutego przypada rocznica podpisania rozejmu w Trewirze, który przypieczętował zwycięstwo powstańców i wolność dla całej Wielkopolski. Tę datę akurat solidnie olewają wszyscy łącznie z władzami wielkopolskiego samorządu, a przecież 16 lutego to dla Wielkopolski data tak ważna jak 11 listopada dla całej Polski! Jedyny akcent przypominający o tej dacie to Marsz Zwycięstwa organizowany przez kibiców Lecha.

Przełomem miała być filmowa superprodukcja o powstaniu. Na „Hiszpankę” marszałek województwa wielkopolskiego wydał 6 mln zł, a budżet filmu wyniósł aż 20 mln zł. Zamiast filmu o powstaniu dostaliśmy jednak jakieś połączenie „Gwiezdnych wojen” z „Harrym Potterem”. Film okazał się kompletną porażką, który z powodu pustek na widowni zszedł z kinowych ekranów już po trzech czy czterech tygodniach i na dobrą sprawę, całe szczęście, gdyż sporo osób po jego obejrzeniu mogłoby sądzić, że powstanie wygraliśmy, bo powstańcy mieli lepszych czarodziejów niż Niemcy.

Jaka jest wiedza historyczna Polaków na temat Powstania Wielkopolskiego, lepiej nawet nie sprawdzać. Sądzę, że nawet w samym Poznaniu więcej ludzi bez zastanowienia wyrecytuje datę wybuchu Powstania Warszawskiego, ale z wielkopolskim będzie pewnie już spory problem.

Szkoda, że nie ma pomysłu na to, aby rocznice Powstania Wielkopolskiego uczynić tak wielkim wydarzeniem chociaż w skali wojewódzkiej, jak te, które mogliśmy wczoraj oglądać w Poznaniu, zwłaszcza, że byłoby świętowane zupełnie inaczej. 1 sierpnia w Warszawie to czas zadumy, powagi i smutku. 27 grudnia, a może nawet bardziej 16 lutego powinien być w Poznaniu czasem wielkiej radości i dumy. Marzy mi się np. coroczny Koncert Zwycięstwa, występ muzycznych gwiazd najlepiej grających patriotyczne piosenki na placu Wolności lub w innym otwartym miejscu. Repertuar już mamy – kilka lat temu ukazała się przecież płyta „Potrafimy zwyciężać” z utworami Luxtorpedy czy Peji poświęconymi powstańcom wielkopolskim.

Jakaś parada wojskowa, zabawa na placu Wolności, koncert, pokaz sztucznych ogni, może jakiś wspólny happening z udziałem mieszkańców – z pewnością takie wydarzenie bardziej zwróciłoby uwagę na rocznice Powstania Wielkopolskiego nie tylko mieszkańców Poznania, ale i ogólnopolskich mediów. Może też doczekamy czasów, gdy po ulicach Poznania będą biegać dzieciaki w koszulkach z motywami Powstania Wielkopolskiego i bawić się w powstańców, a niemal każdy poznaniak będzie wiedział, kim był Stanisław Taczak i Józef Dowbor-Muśnicki.

fot. screen/YouTube

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Powstanie Warszawskie jest trendy. Nie to, co Wielkopolskie

  1. kolo pisze:

    >Chociaż to rocznica wydarzenia jakby nie patrzeć lokalnego

    Slaby trolling

    • zbl pisze:

      Nie troling tylko szczera prawda. O zapomnianych powstaniach warto wspomnieć o Wielkopolskim z 1806r i trzecim śląskim

  2. Maciek pisze:

    Bo lubimy obchodzić tragedie zamiast zwycięstw.

  3. Blog_Nacjonalistki pisze:

    Nie ma co płakać, trzeba działać. Ja (mimo, że Warszawianka) zawsze pamiętam i o tę pamięć o Powstaniu Wielkopolskim dbam. Przydałoby się zacząć od jakiejś rzetelnej strony na fb (bo strona Powstanie wielkopolskie / Greater Poland Uprising 1918-1919 jest w zasadzie martwa), potem przeniesiemy to na nasze media i dalej jakoś też pójdzie. Rocznice powstania warszawskiego również nie od zawsze są w takiej formie jak teraz, rozrasta się to z roku na rok, ale na pewno jeszcze z 10 lat temu tak to nie wyglądało… Szkoda, że w tym roku Marsz Zwycięstwa nie odbył się w Poznaniu. Nie pamiętam już dokładnie o co tam poszło, ale zbliża się Wam okrągła rocznica (co nie oznacza, że dwie wcześniejsze można zbagatelizować) i trzeba się do niej dobrze przygotować. Jest Was przecież „wuchta wiary” więc to nie może się nie udać! 🙂






Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s