Jak konflikt władz miasta z kurią w sprawie czynszu za Maltankę zamienić w coś dobrego?

Jacek Jaśkowiak oburza się, że miasto musi płacić Kościołowi za to, że kolejka Maltanka może wozić dzieci do zoo. Obrońcy strony kościelnej odpowiadają, że takie jest prawo, a przecież ten konflikt można łatwo załagodzić, a nawet zamienić we wspólne dobro.

Kolejka wąskotorowa Maltanka to jedna z największych atrakcji turystycznych Poznania. Latem można nią dojechać z ronda Śródka do Nowego Zoo, a z przejażdżki najbardziej cieszą się oczywiście dzieci.

Problem w tym, że kolejkę zbudowano na terenie należącym do parafii pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami, którą odebrały jej władze PRL w latach 50. Kilka miesięcy temu sąd zdecydował, że Skarb Państwa nie musi zwracać parafii ziemi, na której dziś stoi m.in. kemping Malta i trasa Maltanki, ale ma zapłacić 77 mln zł odszkodowania. Aby jednak kolejka dalej mogła kursować do zoo, miasto Poznań (a dokładniej MPK), musi nadal co miesiąc płacić ponad 12 tys. zł czynszu (umowę w tej sprawie podpisano w 2004 r.).

maltanka_k_lesinska_mpk_poznan_625

Oburzyło to Jacka Jaśkowiaka, który żąda renegocjacji umowy między MPK a parafią tym bardziej, że za przejazd przez teren należący do firmy Wyborowa S.A. czynsz jest niższy (1,8 zł za m kw., a czynsz dla parafii to 4 zł za m kw.).

– Będę apelował do arcybiskupa, by w pewnych obszarach zupełnie wyłączyć jakiekolwiek możliwości zarabiania. Takim przykładem jest właśnie Maltanka czy działania, jakie prowadzimy choćby na rzecz bezdomnych wspólnie z kościołem. To jest kwestia wykluczenia obszarów, w których nie godzi się pobierać jakichkolwiek pieniędzy – mówił na antenie Jacek Jaśkowiak. – Uważam, że Kościół, gdy robi się coś dla dzieci i rodzin, na rzecz ich ochrony i scalania, to powinien takie działania wspierać, a nie na nich zarabiać – dodawał.

Obrońcy strony kościelnej zwracają uwagę, że przecież strona kościelna nie łamie prawa – jeśli miastu stawka się nie podoba, nie musi się zgadzać na wysokość czynszu i po prostu zrezygnować z funkcjonowania kolejki. A to, że Wyborowa żąda niższego czynszu to no cóż – to nie wina kurii, że najwyraźniej ma lepszych prawników.

No i trudno się z taką argumentacją nie zgodzić – Kościół ma prawo zarabiać na swojej własności tak samo jak każdy inny właściciel terenu. Niesmak jednak budzi to, że za robienie biznesu na wynajmowaniu gruntu pod kolejkę zarabia akurat instytucja kościelna, która z zasady powinna działać dla dobra publicznego, a nie własnego.

Ktoś powie, że przecież Kościół robi mnóstwo dobrych rzeczy – Caritas to największa organizacja charytatywna w Polsce, są kościelne jadłodajnie dla ubogich, sierocińce itd., itp. Pełna zgoda, ale może warto wytrącić prezydentowi Jaśkowiakowi argument, że „Kościół zarabia na dzieciach” i ogłosić, że wszystkie zyski osiągane z czynszu za Maltankę będą trafiać na konkretny cel związany z dziećmi – niech to będą kolonie, wyprawki szkolne, książki albo jakiekolwiek inne formy pomocy, która na pewno przyda się w rodzinach, gdzie się nie przelewa. Dziwne, aby prezydent w takiej sytuacji dalej upierał się, że miasto płaci za Maltankę za dużo.

W ten sposób zamiast konfliktu stworzy się coś dobrego ku zadowoleniu chyba każdej ze stron.

fot. K. Lesińska/MPK Poznań

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka, turystyka i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s