Jak musiało wyglądać wzywanie przez anarchistów policji na pomoc

Czy tylko mnie to bawi, że policjanci musieli ratować anarchistów mieszkających w skłocie, na którego ścianie wisi plakat z napisem „Niech płoną znicze i komisariaty”?

Sama sprawa była poważna i żeby nie było wątpliwości – w żaden sposób nie popieram prób siłowego rozwiązania problemu skłotu na rynku.  Niemniej dzisiaj taki tekst z przymrużeniem oka o całej sytuacji.

Przechodziłem dziś obok skłotu Od:zysk, który w niedzielę przy okazji kibicowskiej fety z okazji zdobycia mistrzostwa Polski przez piłkarzy Lecha, próbowano podpalić. Jak wiadomo, atakujących skłot zdołała zatrzymać policja.

Tak się dzisiaj zacząłem zastanawiać, jak musiało wyglądać zgłoszenie na policję w wykonaniu mieszkających w środku anarchistów. To pewnie było jakoś tak:

– Halo, policja?
– Tak, tu dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. W czym mogę pomóc?
– Dzwonię ze skłotu Od:zysk. Grupa około 300 narodowców usiłuje wedrzeć się do środka i spuścić nam łomot. Próbują też podpalić drzwi.
– Chwila, chwila… skłot Odz:zysk?
– Tak.
– Ten u zbiegu Paderewskiego i Szkolnej na Starym Rynku?
– Tak, proszę się pospieszyć, oni chcą nas zabić!
– Moment, moment… To ten budynek, na którym wisi plakat z napisem „Niech płoną znicze i komisariaty”?
– Yyy… no ten, ten, ale wysyłacie już kogoś?
– Zaraz. I mówi pan, że co robią? Podpalają drzwi?
– Tak, podpalają i krzyczą „spalimy was!” To poważna sprawa!
– Podpalają te drzwi, obok których jest namalowana świnia w policyjnej czapce i obok jest napis „zakaz wprowadzania świń”?
– Yyyy… no… To przyjedziecie? To dość pilne, bo oni nie żartują, jest naprawdę niebezpiecznie.
– A wpuścicie nas?
– No to tylko taki żart z tym rysunkiem. Ratujcie nas, bo oni nas zabiją!
– No muszę się chyba zastanowić, aby ocenić, czy interwencja będzie zasadna.
– Co to ma być? Policja jest od tego, żeby chronić obywateli. Przecież jesteście utrzymywani z naszych podatków!
– Waszych?
– Yyy… no społeczeństwa.
– Hmm…
– Jak nam nie pomożecie, to was postawimy przed polskim sądem! Mamy prawników!
– No już dobrze, dobrze. Wysyłam radiowóz.

sklot1sklot2

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii bezpieczeństwo i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Jak musiało wyglądać wzywanie przez anarchistów policji na pomoc

  1. Lewactwo pisze:

    To uczucie gdy za gówniarza byłeś niepokornym przedstawicielem ludzi tego sortu, znałeś kilku lewaków z takiego środowiska i wiesz, że większość z nich to przechlani imbecyle którzy przez własne głupie decyzje są w takiej a nie innej sytuacji.

    Ten typ to najgorszy rodzaj podludzia. Nie rozumieją prawa własności, wszystkie swoje życiowe niepowodzenia zwalają na instytucje finansowe i kapitalizm, zapatrzeni w nierealne systemy lub co gorsza systemy komunistyczne, w wielu sprawach hipokryci i najgorsze- są przekonani o swojej racji i najczęściej jest już dla nich za późno na zmądrzenie, bo 10-20 lat picia i trwania w tych durnych poglądach już zrobiło swoje.

    Wypieprzyć i sprawę w sądzie założyć za nieopuszczenie nieruchomości.

    • Skrga pisze:

      dobrze, że Twoja wypowiedź taka na poziomie…
      w każdym środowisku są wartościowi ludzie i bezmózgi. kibice tak samo dzielą się na honorowych, prawdizwych fanów swojego klubu i patusów szukających pretekstu do obicia komukolwiek mordy. dobrze zdawać sobie sprawę, że mówimy o ludziach, a ludzie nie stanowią jednolitej masy. są zbiorem indywidualnych jednostek

  2. Blad pisze:

    Nikt ze skłotu nie wezwał policji (z powodu kilku rac i kamieni?!) a autorowi radze sobie przypomniec ile juz razy poznanscy nacjonalisci rozpruły sie na psach.

    • gdd pisze:

      Mieszkanie prawem nie towarem i inee bzdury ! Idź podpal jakiś śmietnik.

    • Skrga pisze:

      myślę, że autor puścił wodze fantazji. policji pewnie i nie wezwano, ale trudno chyba zaprzeczyć, że gdyby nie to, że „system ich obronił”, to by nie było komu z systemem walczyć, no nie?

    • anarch pisze:

      Gdyby nie gliny to by tam Odzysk zrownali z ziemią

      • N pisze:

        Gdyby nie te gliny, to z odzysku poleciałyby koktajle i nawet 1000 kibiców by się tam długo nie pobawiło płonąc i skacząc. Miłego

      • slvfnfdsvn pisze:

        taka prawda, że gdyby z góry poleciały mołotowy to by było po ptokach. skłotersi nawet się nie bronili a psy wpadły po pół godziny od rozpoczęcia, mimo że pełno ich było w rynku i zawinięto chyba 7 osób w związku z samym atakiem na skłot więc kto trzyma z psami widać gołym okiem

    • anarcho pisze:

      Oni nie wzywali policji oni skamlali o pomoc

  3. Michu pisze:

    To OKO to jakieś zezowate chyba 😀 W mediach powtarzana jest teza że skłotersi wezwali psy bo była rozruba na rynku. Bo jakby nie wezwali to oczywiście nikt by nie przyjechał gdy pijany i nafecony tłum rozpierdalał wszystko wokół… I to anarchistom zarzuca się patrzenie w jedną stronę ???…

  4. Na podstawie tego co wiem o anarchistach sprzed 15 lat (czyli jak byłem gnojem), to strasznie się zeszmacili :X Normalnie by poszła jakaś forma samoobrony, wzywanie ziomków albo coś.
    Ehhh… „za moich czasów”.

    Ale faktycznie – trochę to ironiczne.

  5. fajnie pisze:

    Kilkanascie lat wstecz punkole podjęłyby walke a te cioty zabarykadowaly sie i sraly pod siebie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s