II tura wyborów w Poznaniu będzie jak referendum

O tym, kto zostanie prezydentem Poznania, zdecyduje to, jak fanatycznych przeciwników ma w Poznaniu Ryszard Grobelny, a nie to, ilu zwolenników ma Jacek Jaśkowiak, który dla większości wyborców jest tylko „tym gościem z PO”.

W czasie czwartkowej debaty w Radiu Merkury Ryszard Grobelny bezlitośnie obnażył nierealność programu Jacka Jaśkowiaka, wskazując, że zrealizowanie zapowiedzianych przez niego inwestycji drogowych oznaczałoby rezygnację w najbliższych latach ze wszystkich inwestycji, na które można zdobyć dofinansowanie z Unii Europejskiej z rozwiązaniem komunikacyjnym dla Naramowic i linii tramwajowej na ul. Ratajczaka na czele. Na dodatek kandydat PO mający przecież tyle możliwości wytknięcia różnych minusów obecnego prezydenta, zarzucił mu, że… zatrudnił jako swoją rzeczniczkę osobę, która w przeszłości odpowiadała za PR centrum handlowego na Łacinie, co ponoć nawet nie do końca jest prawdą. Tak czy siak, jeśli to ma być najsłabsza strona Grobelnego, to znaczy, że naprawdę mamy w Poznaniu wybitnego prezydenta.

Grobelas

Debaty jednak w moim przekonaniu niczego przed drugą turą nie zmienią – każda siłą rzeczy musi zakończyć się wygraną Grobelnego, ale to może być za mało, aby zapewnić prezydentowi kolejną kadencję.

– Moi wyborcy byli pewnie, że i tak wygram, dlatego nie poszli na wybory – tak swój słaby wynik w pierwszej turze skomentował Grobelny, wskazując, że teraz jego główne zadanie to zmobilizowanie swoich zwolenników do oddania głosu w drugiej turze.

Wytłumaczenie słabego wyniku jest jak najbardziej słuszne, ale warto zwrócić uwagę, że 16 listopada do urn nie poszła także spora grupa przeciwników Grobelnego przekonana, że on i tak wygra. Teraz wyniki pierwszej tury pokazały, że odsunięcie od władzy Ryszarda Grobelnego jest bardzo realne. W tej sytuacji można być niemal pewnym, że do udziału w drugiej turze nikogo z antyfanów Grobelnego namawiać nie trzeba. Osoba kontrkandydata obecnego prezydenta raczej nie ma dla nich większego znaczenia – zagłosują na Jacka Jaśkowiaka tylko dlatego, aby nie wygrał tak nielubiany przez nich Grobelny.

Podobnie zagłosuje spora większość tych, którzy w pierwszej turze poparli innych kandydatów. Jestem pewny, że na kandydata PO zagłosuje zdecydowana większość wyborców Tomasza Lewandowskiego, Anny Wachowskiej-Kucharskiej i Macieja Wudarskiego. I znów zadecyduje o tym, nie merytoryczny program Jacka Jaśkowiaka, ale jedynie chęć odsunięcia od władzy obecnego prezydenta. Nie wiadomo jednak, ilu takich wyborców będzie – wielu może uznać, że skoro w drugiej turze nie ma ich kandydata, to nie ma sensu iść na wybory.

Zagadką pozostaje to, jak zachowa się elektorat PiS – czy zagłosuje na Jaśkowiaka, kandydata największego konkurenta politycznego? Raczej niemożliwe. Jacek Jaśkowiak nie dość, że jest kandydatem PO, to jeszcze w obecnej kampanii jawnie wypowiadał się w obronie prawa do pokazywania spektaklu „Golgota Picnic”. Prawicowi wyborcy mając do wyboru Jaśkowiaka i Grobelnego, wybiorą raczej tego drugiego – konserwatywnego, który konfliktów z kurią unika jak ognia.

Efekt jest taki, że druga tura wyborów prezydenta Poznania to właściwie nie będą wybory między Grobelnym a Jaśkowiakiem, a raczej referendum w sprawie odwołania obecnego prezydenta. Wyborcy zdecydują, czy chcą, aby dalej prezydentem był Grobelny czy nie. To, że ta druga opcja oznacza prezydenturę dla Jacka Jaśkowiaka, nie ma większego znaczenia. Dla większości wyborców to tylko „ten gość z PO”.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s