Jak rozwiązać problem czyścicieli kamienic? Od drugiej strony

Politycy uważają, że z czyścicielami kamienic można sobie poradzić jeszcze bardziej zwiększając prawa lokatorów. A może lepiej spróbować zwiększyć prawa… właścicieli nieruchomości?

Co rusz media donoszą o kolejnych działaniach tzw. czyścicieli kamienic, którzy nie przebierają w środkach, aby zmusić lokatorów do opuszczenia zajmowanych budynków. Symbolem ich działania stała się kamienica przy ul. Stolarskiej w Poznaniu, której mieszkańcy w zabarykadowanym budynku bronili się ponad półtora roku.

Problem co jakiś czas wraca, ostatnio podczas debaty kandydatów na prezydenta Poznania zorganizowanej przez redakcję „Gazety Wyborczej”. Wzburzonym przedstawicielom Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów prezydent Ryszard Grobelny odpowiadał, że władze miasta nie mają narzędzi pozwalających na obronę lokatorów przed czyścicielami. Jako miejsce rozwiązania tego problemu wskazywał polski parlament. Jego rywal w wyborach Tadeusz Dziuba przypominał, że jako poseł proponował zmiany prawne, które zakładałyby, że celowe odcięcie wody w budynku (najskuteczniejsza metoda stosowana przez czyścicieli kamienic) byłoby uważane za narażenie lokatorów na utratę życia lub narażenie ich zdrowia. W takich sytuacjach prokuratura mogłaby występować do sądu z pozwem o natychmiastowe przywrócenie wody.

Projekt Dziuby odrzucono jednak na etapie prac sejmowej podkomisji. Niewykluczone, że propozycja wróci do parlamentu po przyszłorocznych wyborach. Nawet jeśli proponowane rozwiązanie wejdzie w życie, może rzeczywiście utrudnić „pracę” czyścicielom kamienic, wydłużając nieco okres „walki” nękanych lokatorów, ale przecież problemu nie rozwiąże. Z pewnością czyściciele kamienic wymyślą coś nowego, by tylko uprzykrzyć życie niechcianym najemcom.

lokatorzy
Może więc warto rozwiązać problem od zupełnie przeciwnej strony? Czyściciele kamienic to przecież niechciane dzieci spłodzone przy okazji uchwalania ustawy o ochronie praw lokatorów. Wynajmowanie zbirów, którzy będą lokatorom wpuszczać do mieszkania robactwo, zalewać klatki schodowe nieczystościami z kanalizacji, wymontowywać okna w zimie, odcinać wodę, prąd i gaz to przecież nic innego jak wyraz bezradności właścicieli kamienic, których prawo pozbawiło innych możliwości odzyskania władzy nad swoją własnością.

Zwiększanie praw lokatorów nie sprawi, że znikną czyściciele kamienic. Właściciele nieruchomości chcący odzyskać własne mieszkania będą gotowi pozwolić wynajętym przez siebie zbirom na coraz więcej, byle tylko najemcy wreszcie się wyprowadzili.

Może warto wreszcie rozpocząć debatą nad zmianą ustawy o ochronie praw lokatorów. Niech rynek mieszkaniowy zaczną regulować te same prawa, jakie rządzą obrotem wszystkich innych towarów, czyli niech właściciele mają prawo swobodnego dysponowania swoimi mieszkaniami. Jeśli umowa najmu przewiduje możliwość jej wypowiedzenia z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, niech obie strony tego przestrzegają, a koniec umowy oznacza wyprowadzkę bez żadnego „ale”, czy rozprawy w sądzie o eksmisję.

Będą to zmiany korzystne nie tylko dla właścicieli nieruchomości, ale także dla osób zamierzających wynająć mieszkanie. Obecnie wynajęcie komuś mieszkania niesie ze sobą spore ryzyko – gdy najemca przestanie płacić czynsz, zmusić do wyprowadzki może go tylko wyrok sądowy. Gdyby właściciel mógł w sytuacji niepłacenia czynszu przez najemcę np. przez trzy miesiące, po prostu wezwać policję, która pomogłaby wyrzucić krnąbrnego lokatora, osób zainteresowanych kupowaniem mieszkań na wynajem byłoby znacznie więcej. W efekcie oferta mieszkań do wynajęcia byłaby znacznie większa, przez co znacząco spadłyby ceny.

Niedawno w Poznaniu prezydent Grobelny z dumą prezentował rozpoczęcie programu budowy mieszkań do wynajęcia, a przecież gdyby zmieniono ustawę o ochronie praw lokatorskich, to sami deweloperzy byliby zainteresowani budową mieszkań na wynajem. Rozruszałoby to całą branżę mieszkaniową i rozwiązało jeden z głównych problemów niskiej demografii – to właśnie brak mieszkania często decyduje o tym, że młodzi ludzie wstrzymują się z decyzją o założeniu rodziny.

Niestety, nie widać woli politycznej do takich zmian. Cały czas panuje przekonanie, że mieszkanie jest rzeczą świętą. Odzyskanie jej z rąk najemcy okazuje się dla właściciela drogą przez mękę. Nic zatem dziwnego, że w akcie desperacji (przecież często, aby np. kupić kamienicę, zaciągnęli kredyt, który trzeba spłacać) są gotowi korzystać z usług osób działających na granicy prawa, a nawet poza nim. I to się nie zmieni, dopóki prawo nie umożliwi im alternatywnej drogi odzyskania swojej własności.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii polityka, polityka mieszkaniowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s