Anarchiści uważają się za „posiadaczy”, czyli robi się coraz śmieszniej

„Ponieważ kamienica jest domem dla kilkudziesięciu osób, które chroni status posiadaczy, jakakolwiek interwencja będzie niezgodna z prawem” – przekonują anarchiści zajmujący kamienicę przy Starym Rynku.

Przemysław Woźny, który w marcu kupił za 8,5 mln zł kamienicę stojąca na rogu ulic Paderewskiego i Szkolnej nadal nie może rozpocząć jej remontu. Ba, nawet nie może wejść do wnętrza swojego budynku, ponieważ anarchiści, którzy się tam nielegalnie wprowadzili, nie zamierzają go wpuścić do środka. Efekt jest taki, że kamienica, która zdaniem inspektora nadzoru budowlanego może w każdej chwili się zawalić, dalej straszy swoim wyglądem, chociaż nowy właściciel planował ją wyremontować i otworzyć w tym miejscu restaurację, sklepy i być może hotel.

sklot

Zachowanie okupujących budynek anarchistów jest coraz zabawniejsze (chociaż panu Woźnemu pewnie do śmiechu nie jest). Właśnie wydali kolejne oświadczenia, w którym czytamy m.in.:

„Ponieważ kamienica jest domem dla kilkudziesięciu osób, które chroni status posiadaczy, jakakolwiek interwencja będzie niezgodna z prawem. Jeżeli jednak Przemysław Woźny, policja lub jakiś przedstawiciel właściciela postanowi wykonać taki krok, spotka się ze zdecydowanym oporem z naszej strony.”

Bardzo zaintrygował mnie zwłaszcza ten „status posiadaczy”. Zawsze myślałem, że anarchiści są przeciwko posiadaczom, własności prywatnej itd., a tu się okazuje, że to oni są „posiadaczami” kamienicy, za którą Przemysław Woźny zapłacił 8,5 mln zł. Ciekawe tylko, jak udowodnią, że ta kamienica to ich własność. Czyżby posiadali akt notarialny? Jeśli tak to rzeczywiście próba wykurzenia ich z kamienicy będzie niezgodna z prawem. Z niecierpliwością czekam na ten moment, gdy anarchiści będą dzwonić na policję z prośbą „Panie komisarzu, przyślijcie posiłki, bo jakieś zbiry włamały się do naszej kamienicy i próbują nas stąd wyrzucić!”.

Jak już ich wyrzucą i pan Woźny wyremontuje kamienicę, urządzając w niej hotel, anarchiści – „posiadacze” zapewne uznają hotelarzy i gości hotelowych za dzikich lokatorów. Wtedy pozostanie im już tylko wynajęcie czyścicieli kamienic, którzy pomogą im ich wykurzyć.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Anarchiści uważają się za „posiadaczy”, czyli robi się coraz śmieszniej

  1. wntha29 pisze:

    Autor artykułu jest żałosny.

    • SzumiNieRozumi pisze:

      Proponuje żebyś oddał swoje mieszkanie(dom) skłotowcom. Co ty na to ?
      Kto tu jest żałosny ?

      • sebagala pisze:

        Jest różnica pomiędzy małym mieszkaniem a starą, opuszczoną kamienicą.

      • gofeer pisze:

        Nieruchomość to nieruchomość. Nie ma różnicy. Dodatkowo kamienice odremontowane to prawdziwe perełki miejskiej architektury. Na miejscu właściciela przeprowadziłbym deratyzację i odgrzybianie w takim stanie jakim jest, więc anarchiści musieliby opuścić lokal na kilka dni, a później już wystarczy zmienić zamki i ich nie wpuścić.

    • Jandrzej pisze:

      Sam jesteś żałosny człowieku. Ktoś kupił za zarobione pieniądze kamienicę i chce z niej zrobić coś porządnego, a anarchiści nie mają do niej prawa.

    • Malutor pisze:

      Żałosny to jesteś ty i twoja bezmyślność.

  2. Bezdomny.net pisze:

    No coż sprawa jest prosta! Eksmisja! Mnie to spotkało już kilka razy, sam mieszkam na squacie w Londynie i wiem co to znaczy okupować nieruchomośc niezamieszkałą. Z tą różnicą ze mozna respektować prawo, ba nawet trzeba. Otóż najgorszą, najpodlejszą, barbarzyńską, nieludzką, hipokrytyczną, wsiórską rzeczą jest mieszkać w budynku względem którego prywatny obywatel/właściciel ma konkretne plany na ten moment! Byłem w sądzie na sprawach eksmisyjnych (swoich i nie tylko) kilka razy i zawsze szanowaliśmy wyroki eksmisji. Dodam że nigdy nie mieszkaliśmy w domach cudzych ludzi jedynie w walących się nieuzytkach, na ktore po jakims czasie znajdował sie wlasciciel i występował (ze słusznym) roszczeniem. Tu mamy widze sytuacje ze grupa debili, sory inaczej ich nazwac nie mozna (smialo mozna ich zachowanie porownac do nedznego cyganstwa) okupuje cudzy budynek i jeszcze bezczelnie uwaza sie za jego wlascicieli! W tym przypadku jestem za brutalną eksmisją. O mojej sytuacji mozecie poczytac na moim blogu.
    Mozna byc „nieszkodliwym bezdomnym”, ale co i nnego jawnym chamskim i pełnym pretensji zakłamanym „anarchista”. Pozdrawiam i życzę upadku squata, Bezdomny.net

    • Albertnet pisze:

      O czym ty marzysz eksmisje to tylko w PRL były i przez głupich prywaciarzy,nie te czasy niestety.

    • Max pisze:

      W Poznaniu anarchiści to nie oficajlne zbrojne ramie SLD, widocznie Pan Przemysław Woźny nadepnął któremuś z polityków SLD na odcisk, a oni w zamian wysłali pseudo-anarchistów na jego posiadłość.
      Jako mieszkaniec POznania jestem cholernie wkurzony upolitycznieniem tego miasta !

  3. Tomasz Endel pisze:

    Najlepiej się wypowiadać nie znając tematu, dotyczy to samego autora artykułu jak i komentujących.
    Koleś kupiła to za 8mln zł a sprzeda ją za 3 razy tyle zapewne zagranicznej spółce, cały zysk z tej kamienicy pójdzie za granicę i może jakiś mały procent z podatku trafi tutaj.
    Czy wy nie rozumiecie że squtersom nie zależy na zajmowaniu kogoś mieszkań? W Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy opuszczonych lokali, którymi nikt się nie interesuje, miasta mają je gdzieś, państwo ma je gdzieś. To państwo tworzy te patologie, to kapitalistyczne podejście do życia prowadzi do tych patologii. Ludzie tracą swoje mieszkania na rzecz korporacji finansowych które kierują rynkiem i ekonomią światową, Ich nie obchodzą zwykli ludzie którzy tracą wszystko w życiu i nagle dla nich nie ma schronienia. Miasto i państwo dopiero wtedy zaczyna interesować się kamienica kiedyś wchodzą do niej ludzie którzy chcą mieć własny dach nad głową, zobaczcie ilu z was żyje na kredytach, a może to właśnie was spotkać to ze wy kiedyś stracicie prace, nie będziecie wypłacalni dla banku, bank zajmie wasze mieszkanie i wyrzuci z cała rodziną na bruk i jeszcze każe przez całe twoje lub nawet życie twoich dzieci spłacać dług. Ludzie nie chcą mieszkać po schroniskach chodzić po mopsach czy domach opieki społecznej bo urąga to ich dumie, wolą dziwgać swoje życie na własnych rękach i żyć łamiąc prawo. Samo społecznikostw piętnuje ludzi. Ilu z was może znaleźć się w podobnej sytuacji. Tak łatwo jest oceniać siedząc w kapciach przed tv lub komputerem. Wyjdźcie do ludzi i pogadajcie z nimi. Dialog społeczny!

    • kamil pisze:

      A czy Ty przeczytałeś post od bezdomny.net (napisany kilka minut przed Twoim)?

    • Kondral pisze:

      Z całym szacunkiem ale głupoty wypisujesz.
      „Koleś kupiła to za 8mln zł a sprzeda ją za 3 razy tyle zapewne zagranicznej spółce” – a co to ma do rzeczy? Kupił kamienicę za własne pieniądze, jest teraz jej właścicielem i ma prawo ją sprzedać komu chce i za ile chce.
      „Miasto i państwo dopiero wtedy zaczyna interesować się kamienica kiedyś wchodzą do niej ludzie którzy chcą mieć własny dach nad głową” – niech wynajmą. LEGALNIE. Nie stać ich? Niech się wezmą do uczciwej roboty, jakby tylko chcieli to by taką znaleźli.
      „Ludzie nie chcą mieszkać po schroniskach chodzić po mopsach czy domach opieki społecznej bo urąga to ich dumie, wolą dziwgać swoje życie na własnych rękach i żyć łamiąc prawo.” – to nawet zabawne, łamanie prawa jest twoim zdaniem bardziej honorowe niż pobieranie zasiłku? Nawet nie wiem jak to skomentować.

      Nie ma ŻADNEGO usprawiedliwienia dla tych tzw. skłotersów. Bezprawnie okupują prywatną nieruchomość i powinni zostać stamtąd pogonieni. Osobiście uważam że im brutalniej tym lepiej. Powinni płacić za swoją głupotę.

    • andrzejto pisze:

      Krótko i na temat: G… cię obchodzi kto i za ile to kupił, i co chce z tym potem zrobić. Ci, którzy tam mieszkają są zwykłymi złodziejami. A jeśli ludzie nie chcą mieszkać po schroniskach, to niech zakasają rękawy i zarobią na siebie i dach nad głową. Poza tym tak się zabawnie składa, że jest to budynek w ścisłym centrum, w którym czynsze są kosmicznie drogie. Dlaczego ci, co chcą mieć ten dach nad głową nie poszukają czegoś na peryferiach? Powiedzmy sobie szczerze, pleciesz ładne bajeczki mające uzasadnić lenistwo i złodziejstwo. Bo ta wasz lewacka „godność” dotyczy tylko michy, żarcia i zaspokajania własnych potrzeb. Za to zupełnie nie dotyczy łopaty, czyli tego, czym zajmują się ciężko pracujący uczciwi ludzie. I to ty i tobie podobni tworzycie patologie, polegające na tym, że uważacie się za uprawnionych do korzystania z owoców CUDZEJ PRACY.

    • Max pisze:

      aż się wzruszyłem ;( pisz dalej
      :DDDD

    • DomoArigatoMrRoboto pisze:

      A zwróć uwagę na to, że ten ktoś, kto kupił kamienicę też musiał na nią zapracować. Czyli tak naprawdę w tej chwili jest to zabieranie człowiekowi majątku jego życia. Zero dialogu społecznego, dura lex, sed lex

    • polak mały pisze:

      Kupi, potem sprzeda i zarobi. Jego własność – jego prawo. Chcesz dawać ludziom mieszkania to je kup. Niektórzy nie życzą sobie, żeby z ich podatków finansować czyjeś życie. Może samochody też kupować ludziom, bo ktoś nie ma?

    • Ludek pisze:

      Zarabiam 1800 netto na miesiąc: Wynajem mieszkania 750 zł, wyżywienie 300 zł, używki 200 zł, ubrania 100 zł, benzyna + naprawy 300 zł. Odkładam 150 zł aby opłacić ubezpieczenie pojazdu i przegląd raz do roku. Nie biorę kredytu bo mnie nie stać na spłatę! Nie wchodzę niczyjego domu bo chce mi się pracować i wolę sobie wynająć. Takich nierób to „zielone ludki” powinny usunąć ze społeczeństwa w 30 min. A jak się komuś nie podoba to niech 3 h dziennie przez miesiąc poświęci na naukę obcego języka i wyjedzie z Polski. A wiesz jak jest? Wolą się nachlać, narkotyzować, kłócić i narzekać przez całe życie. A Ty ich jeszcze bronisz. Żałosne p. Tomku.

    • Adam pisze:

      DIalog społeczny z złodziejami, dobre sobie. Co Cię obchodzi co ten gość zrobi ze swoją własnością, jak chce może ją zrównać z ziemią i posadzić ziemniaki i tobie nic do tego i tym menelom (o ładniejszej nazwie squotersi ) też nie. Ale nikt kto ma 8 mln zł idiotą nie jest i pola ziemniaków tam nie będzie tylko piękny budynek służący ludziom którzy na codzień uczciwie pracują a nie menelom, którzy kradną.

  4. nn pisze:

    Trzeba rozroznic posiadacza i właściciela. To dwie rozne rzeczy. Faktycznie w tej chwili sa posiadaczami, ale nie wlascicielami.

    • JVM pisze:

      Dokładnie tak. Co prawda, są posiadaczami w złej wierze, ale nie wyklucza to ochrony posiadania w myśl przepisów Kodeksu cywilnego. Co więcej, po 30 latach mogą nawet starać się o stwierdzenie zasiedzenia. A właściciel, dopóki nie uzyska wyroku w sprawie o wydanie nieruchomości i jej opróżnienie, może co najwyżej pieklić się przed gazetami.
      Autor kpi ze squattersów, a sam nawet nie postarał się o porządne rozeznanie tematu, czym jednoznacznie dowiódł swej niekompetencji jako dziennikarza, choćby myląc posiadanie z własnością. Śmieje się ten, kto się śmieje ostatni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s