Niech Stare Zoo ma własnego dyrektora

Trudno liczyć na właściwe gospodarowanie Starym Zoo, gdy odpowiadająca za to osoba, ma też na głowie drugi, znacznie większy ogród nad Maltą.

Wielka radość na Jeżycach, bo od 1 kwietnia znów nie trzeba kupować biletów wstępu do Starego Zoo. Chociaż wprowadzone 1 stycznia opłaty były symboliczne (złotówka), ich przywrócenie wywołało prawdziwą burzę. Mieszkańcy Jeżyc przypominali, że wolny wstęp do ogrodu obiecywał im prezydent Grobelny jako rekompensatę za sprzedaż terenu zajezdni przy ul. Gajowej.

zoo

Powrót opłat doprowadził do dyskusji na temat samego funkcjonowania Starego Zoo. Radni zaczęli (całkiem słusznie) wytykać dyrektorowi, że ogród jest zaniedbany i powoli popada w coraz większą ruinę. Awantura zakończyła się tym, że Lech Banach podał się do dymisji, a nowego dyrektora ma wyłonić konkurs.

Ponowne zniesienie opłat i dymisja dyrektora tak naprawdę wiele nie zmieniają. Stare Zoo potrzebuje gospodarza z prawdziwego zdarzenia i być może warto zastanowić się, czy nie byłoby lepiej, aby nie była to jednocześnie ta sama osoba, która będzie odpowiadać za Nowe Zoo. Odnoszę wrażenie, że największym problemem Lecha Banacha była właśnie konieczność odpowiadania jednocześnie za oba ogrody zoologiczne. Nikt chyba nie zarzuci byłemu dyrektorowi, że nie dbał o Nowe Zoo, swoje stałe miejsce pracy, ale jednocześnie Starym Zoo nie miał już czasu bliżej się interesować. Doszło do sytuacji podobnych do tych, jakie zdarzają się w niektórych rodzinach, gdzie rodzice skupiają swoją uwagę na młodszemu dziecku, które jest zdolniejsze, odnosi wiele sukcesów, a zapominają o starszym, nie tak bardzo utalentowanym.

Może więc warto przy okazji konkursu na nowego dyrektora zoo przeanalizować rozwiązanie, w którym oba ogrody miałyby osobnych (ale oczywiście współpracujących ze sobą) dyrektorów i osobne budżety. Jednej osobie na pewno trudno jest rozsądnie dzielić pieniądze na odpowiednie kierowanie dwoma tak różnymi obiektami – przecież Nowe Zoo ma się do Starego Zoo mniej więcej tak jak stadion przy ul. Bułgarskiej do stadioniku Warty przy Drodze Dębińskiej. Z całą pewnością wyjdzie to na zdrowie obu ogrodom, jak i wszystkim poznaniakom.

fot. Lukasz pob/wikipedia.org

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii rewitalizacja i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s